STRONA GŁÓWNA | MOSURA POLSKA | LINKI | KONTAKT | GALERIA | CIEKAWOSTKI | O HODOWLI | OFERTA | AKTUALNOŚĆI | MAPA STRONY
 
#

Archiwum 2009 - 2010 - 2011

 

 

Luty 2012

 

Do hodowli dołączyły kolejne krewetki z Azji , między innymi Black Sakura , która ze względu na bardziej kolor ciemnobrązowy niż czarny zasiliła baniak z Shoko, może tu będzie można w przyszłości selekcjonować deep shoko. Widać ewidetnie na zdjęciach że są różne odcienie brązu a niektóre aż czarne.
sch1 sch2 sch3 sch4 sch5 sch6 sch7 sch8 sch9 sch10Lightbox Example by VisualLightBox.com v4.0

 

Kolejną nowością u nas urodzoną w ostatnich dniach są czerwone Taiwan Pinto a także młode "Red Fancy Bee" (zdjęcie środkowe)
tt2 tt3 tt1 tt4 tt5Lightbox Example by VisualLightBox.com v4.0

 

 

 

 

 

Styczeń 2012

 

Styczeń zakończyły targi połączone z mistrzostwami krewetek w Hanowerze, na które w niedziele udałem się z zaprzyjaźnionymi hodowcami.

 

Kolejna nowość w hodowli Garnella - krewetka Blue Jelly.

Krewetka która pochodzi od Blue Rili i występuje z małą ilością lub brakiem koloru czerwonego. W mojej hodowli w pokoleniu F1 zaczęły się pojawiać pierwsze sztuki Blue Jelly a także krewetki z małą ilością czerwieni co zwiastuje w następnym pokoleniu tylko kolor niebieski. Krewetki te charakteryzują się ciemniejszym i bardziej intensywnym kolorem niż Blue Pearl. Obecnie moje stadko liczy sobie około 40 sztuk
Jutro z zaprzyjaźnionym hodowcą wybieramy się na niedziele do Hannoweru i stamtąd mam zamiar dokupić kilka sztuk dla wymieszania "krwi".
Póki co moje błękitki .......

 

Kilka fotek moich sakur singapurskich, które w zeszłym roku przywiozłem, obecnie stado przybrało niesamowicie na liczebności a maluszków jest mnóstwo.

 

Nadszedł moment by pochwalić się moją Sakura "Shoko". Pochwalić się gdyż nie było łatwo, ale od początku. W zeszłym roku przywiozłem z Niemiec ponad 20sztuk i poźniej jeszcze dokupiłem 10, krewetki pochodziły z importu z Azji, więc były dorosłe i jak to w tym przpadku bywało przychodzą w 99% samice.

Wśród moich 30 sztuk był jeden samiec a samice były juz mocno dorosłe, więc zaczął się wyścig z czasem, po kilku dniach kilka samic już nosiło jajka, więc wydawałoby się że kryzys opanowany, nawet gdy samiec padł wydawało mi się że mam wszystko pod kontrolą. Niestety import ma to do siebie że jest niestabilny i nieobliczalny, a konflikt i infekcje bakteryjne nie powiedziały jeszcze ostatniego zdania i tak w ciągu kilku dni padły wszystkie samice z jajkami i wiele innych, w ostatniej fazie zostały mi 3-4 samice, które postanowiłem skrzyżować by uzyskać młode z samcami red cherry. Po krótkim czasie samice nosiły, młode które się urodziły, niestety wszystkie wyglądem nie przypominały ani red cherry a już napewno nie "shoko". Z tych młodych wybrałem kilka samców gdy podrosły i dałem je do 2 dorosłych samic shoko (juz tylko 2 zostały). Gdy zaczęły nosi jajeczka to jeszcze jedna padła, więc nadzieja została w ostatniej , ta

"na szczęście" padła po urodzeniu młodych, których ponad połowa po pewnym czasie ściemniała, po dojrzaniu zaczęła nosi jedna samica i jajeczka i czekałem co się urodzi, tym razem pełen sukces , młode są przyciemnione więc są "Shoko" Obecnie młodych już jest wiecej a stadko liczy już ponad 20 sztuk a samice wciąż dojrzewają. Dzięki temu zabiegowi mogę powiedzieć że mam utrwaloną linie "shoko", których kilka sztuk pokazane jest na zdjęciach, krewetki są od jasno do ciemno brązowych i wyglądają super.
sr8 sr5 sr3 sr4 sr6tbox Example by VisualLightBox.com v4.0

 

Mimo że już niedługo pojawi się nowy filmik z naszej hodowli "Garnella bez tajemnic 2", to chciałbym w tym miesiącu pokazać i opisać kilka rzeczy.

 

Zacznę od tematu (jak rzeka ostatnio) Taiwanów, wystarczy rozejrzęć się po forach by odnieść wrażenie że Taiwany to już chleb powszedni i ekspertów w temacie jest już tyle że każdy taiwany powinien mnożyć , niestety niec mylnego.... Na forach co prawda faktem jest że co raz więcej osób kreuje się na ekspertów i można znaleźć co raz więcej postów które można uznać jako twórczość kabaretowa, hitem ostatniego czasu jest dewagacja jednego z nich na temat niepotrzebności mierzenia przewodności elektrycznej która według ów eksperta jest zbędna bo w każdej temperaturze pomiar jest inny, "ekspert" zapomniał o tym że większość mierników TDS i uS ma kompensacje temperatury, ale skąd można o tym wiedzieć nie mając tego przyrządu i nie mierząc chyba najważniejszego parametru dla krewetek. Przykładów na podobne bzdury można mnożyć , ale cóż tak to bywa jeśli "hodowcy" zamiast pokazać swoje hodowle i wymienić się doświadczeniami (swoimi) teoretyzują podpierając się Google i Wikipedią by zaistnieć.

Taiwany to jedne z piękniejszych krewetek w naszych baniakach a nadal ze względu na cene dla niektórych są w sferze marzeń. Myślę że tak naprawdę to na temat ich hodowli i rozmnażania w Polsce może o nich powiedzieć tylko kilka osób, bo tylko kilka osób rozmnaża je w ilościach około 50 sztuk miesięcznie.

Przed zakupem Taiwanów polecam odwiedziny hodowcy i sprawdzenie czy faktycznie rozmnaża taiwany , czy tylko tak mówi a oferuje nam krewetki z Niemiec, które w naszych warunkach dużo ciężej utrzymać , nie wspominając o rozmnażaniu. Wielu "hodowców" tak okłamuje klientów. Warto kupić Taiwany które zostały w naszych warunkach rozmnożone i do tego przekrzyżowane poprzez Crystale, dzięki temu są bardziej odporne i spokojnie można je trzymać i mnożyć w warunkach zbliżonych do crystali, u nas takie taiwany posiadają 2-3 osoby. By zaoszczędzić nieco na zakupie samych taiwanów można do kilku z nich dokupić hybrydy ( krzyzówka crystala z taiwanem , wyglądająca jak crystal posiadająca gen taiwana), ale tu także należy uważac by nie zostać nabity i nie kupić crystali bez genu gdyż nie ma różnicy w wyglądzie , tu warto odwiedzić hodowcę i zobaczyć baniaki w których rodzą sie Hybrydy. Warto to zapamiętać by nie wyrzucić pieniązków w błoto i cieszyć się tak ślicznymi krewetkami .

 

Pokazywałem wcześniej sporo tradycyjnych Taiwanów red i black, dziś czas na Blue Bolt który zachwyca wiele osób i rzadką formą czerwoną "Red bolt"

bbb1 bbb2 bbb3 bbb4 bbb5 bbb6 bbb7 bbb8 bbb9 bbb10 bbb11 bbb12 bbb13 bbb14 bbb15Lightbox Example by VisualLightBox.com v4.0

a także pierwsze moje i chyba także pierwsze w Polsce Taiwan pinto, na zdjęciu kilkudniowe maluszki 3 które dały się mało wiele sfotografować, jest ich więcej a niektóre bardzo ciekawe, na lepsze fotki trzeba poczekać aż podrosną.
pint1 pint2 pint3 pint4 pint5Lightbox Example by VisualLightBox.com v4.0


Maluszki Pinto charakteryzują się w tym przypadku poszarpanym maro a także mozaiką od spodu odwłoka